Inspirująca powtórka

  Ostatnie dni przed egzaminem, to dla moich trzecioklasistów nieustająca powtórka. Jak sprawić, by miała formę przystępną dla ucznia i satysfakcjonującą dla nauczyciela? Wykorzystałam wiele pomysłów, aby pokazać młodym ludziom, że lektura wcale nie musi oznaczać nuda i schematyzm. Było taboo, czyli zakazane słowa. Uczniowie odgadywali prezentowane przez podpowiadacza hasła, który nie mógł wykorzystać słów wskazanych na karcie. Był konkurs lekturowy, podczas którego i tak gorące emocje dodatkowo podgrzewały pytania o różnym stopniu trudności, a tym samym zróżnicowanej punktacji. Nie obyło się również bez piktogramów. Gimnazjaliści za pomocą maksymalnie pięciu obrazków przedstawiali poszczególne tytuły lektur, wykazując się nie tylko znajomością tekstu, ale                      i kreatywnością w myśleniu. mgr Barbara Grajcar